Kolejne majowe spotkanie na Granicznej Górze

Powoli tradycją s20150501_151842tają się pierwszomajowe spotkania na Granicznej Górze (Hraničný Vrch) górującej nad Mestem Albrechtice. Impreza ta wyróżnia się ciekawym pomysłem polegającym na tym, iż uczestnicy sami decydują skąd, którędy i jak dostaną się na szczyt. Jedni udają się do Mesta Albrechtice i najkrótszą drogą zdobywają szczyt, inni przechodzą kilkadziesiąt kilometrów, by zasłużyć na pamiątkowy dyplom.

Grupa turystów z ziemi prudnickiej postanowiła, wzorem poprzedniego roku, przejść Městský turistický okruh czyli trzydziestokilometrową pętlę wokół miasteczka. Tym razem jednak postawiono wniosek, by pętlę zaliczyć w kierunku przeciwnym do zeszłego roku. Ponieważ wniosek spotkał się z szaleńczą akceptacją wędrowców, grupa wyruszyła na szlak o godz. 8:05.

20150501_082002Po dojściu do kąpieliska miejskiego szlak skręca w lewo i wspina się na górę o wdzięcznej nazwie Poutní hora (706 m. npm,). Jak sama nazwa wskazuje, aby zdobyć szczyt, trzeba się nieźle napocić, jednak wytężona walka z własnymi ograniczeniami, wytrwałość w dążeniu do celu i dobry humor dają w końcu efekt. Była to godna rozgrzewka przed dalszą częścią marszu.

Rajd Gwiaździsty 031Na szczycie pierwszy postój żywieniowy, uzupełnianie płynów i przyjmowanie posiłków regeneracyjnych. Zanosi się na deszcz, czas więc włożyć buty i potuptać dalej. Odcinek ten jest jednym z bardziej malowniczych na trasie. Najpierw zejście do szosy, zbadanie pozostałości po zaginionych turystach, potem marsz leśną wygodną drogą ku ruinom zamku Burkvíz (654 m. npm.) Tu kolejna regeneracja organizmów po ataku szczytowym. Biwak mija w przyjemnej turystycznej atmosferze, ale czas ruszać dalej.

Rajd Gwiaździsty 089Osiągając szosę karniowską opuszczamy teren górzysty i zchodzimy do wsi Linhartowy, gdzie podziwiamy ciekawy park zamkowy. Przy wejściu do zamku sesja zdjęć grupowych i … zadanie do wykonania dla kolejnej Świeżynki. Nie było ono łatwe, ale przecież nie każdy może sprostać wymaganiom prudnickiej ekipy długodystansowej. Członkowie grupy z wypiekami na twarzach i drżeniem w sercach kibicowali Świeżynce Natalii, która jednak świetnie wywiązała się z zadania i tym samym przeszła chrzest bojowy. Czas więc ruszyć dalej. Przekroczyć graniczną rzekę Opawicę i udać się w dalszą część pochodu pierwszomajowego przez wsie Lenarcice i Opawica. W tej ostatniej miła niespodzianka – strudzeni wędrowcy, utykający na skutek pęcherzy i odcisków na stopach, rozdzierającego bólu stawów kolanowych i palącego bólu mięśni kończyn dolnych zostają poczęstowani magicznym eliksirem na odciski oraz dobrym słowem przez przesympatycznych letników. Dzięki temu mogli przystąpić do kolejnego tego dnia ataku szczytowego.

Rajd Gwiaździsty 109Najpierw wygodną leśną drogą, by niebawem wstąpić na ścieżkę podejściową biegnącą wzdłuż słupków granicznych. Wzraz ze wzrostem wysokości odsłaniają się z tyłu oszałamiające widoku na Mesto Albrechtice i masyw zaliczonej rankiem Góry Pątniczej. Atak szczytowy rozciąga szeregi wędrowców. Pochód znacznie się rozciąga, a jego uczestnicy zaczynają odczuwać ciężki oddech. Mozolnie, krok po kroku, pną się do góry kobiety i mężczyźni, okazjonalnie mijając pozdrawiających ich turystów schodzących na dół. W końcu osiągają szczyt Granicznej Góry, gdzie na jednym z drzew wisi drewniana tabliczka z nazwą góry i jej wysokością – dzieło prudniczanina Dawida Przyszlaka, znanego z oznaczania w ten sposób mniej znanych wzniesień Gór Opawskich.

Nareszcie szczyt! Krew, pot i łzy wzruszenia. Powitanie przez sympatyczne panie z karniowskiego oddziału Klubu Czeskich Turystów. Pamiątkowe dyplomy i nagrody rzeczowe. Uzupełnianie płynów, łapanie oddechu i spożywanie posiłków regeneracyjnych. Ach, jakże po takim wejściu smakuje zwykła kanapka!

Część śmiałkRajd Gwiaździsty 161ów postanawia jeszcze zdobyć charakterystyczną dwufilarową wieżę. Po pokonaniu 149 schodów metalowej konstrukcji i 25 metrów wysokości zdobywają Dwie Wieże – radości i wiwatów nie było końca! Podziwiają wspaniałe widoki, pokazują sobie miejsca, które dziś odwiedzili, robią pamiątkowe zdjęcia ku pamięci potomnych.

Czas jednak ruszać w dalszą drogę. Zejść ze szczytu i wygodną leśną drogą pomaszerować ku skrzyżowaniu szlaków o nazwie Krtečkova studánka, gdzie rozpoczyna się zejście do wsi Rudíkovy. Po pokonaniu dolnej granicy lasu odsłaniają się wspaniałe widoki na dolinę rzeki Mušlov i położone po jej drugiej stronie malownicze wzniesienia – Andělská Hora, Měsíční hora, Máslový pahorek. Odsłania się też ostatnie wyzwanie, któremu będzie trzeba sprostać tego dnia – zdobycie góry Vrch Dubi (558 m. npm.), a właściwie położonej pod szczytem wieży widokowej. Tymczasem jednak trwa zejście, robienie zdjęć i łapanie oddechu. Niektórzy spotykają na szlaku straszne dzikie zwierzęta – ledwie uszedł z życiem Niezłomny Łukasz.

Po pełnym 20150501_144221niebezpieczeństw zejściu do doliny i sympatycznej rozmowie z miejscowym przedsiębiorcą, przechodzą przez wieś i ponownie przekraczają pełną niebezpieczeństw szosę karniowską oraz biegnącą wzdłuż niej kolejową linię dużych prędkości.

Następuje mozolne podejście, które ponownie rozciąga ten pierwszomajowy pochód. Przed osiągnięciem najwyżej położonej partii tego odcinka odpoczynek przy zabytkowym grobowcu. Przy kolejnym tego dnia posiłku regeneracyjnym do uszu wędrowców dobiegły mrożące krew w żyłach dźwięki, pochodzące z wnętrza grobowca. Po długiej i męskiej rozmowie Pan Dawid zostaje oddelegowany do wyjaśnienia sytuacji. Turyści wstrzymują oddechy, gotowi w każdej chwili przyjść śmiałkowi z odsieczą. Okazało się, że we wnętrzu grobowca straszy Dziki Marian, a Śmiały Dawid zdołał nawet uwiecznić upiora na zdjęciu. Po tej mrożącej krew w żyłach przygodzie nadszedł czas na drugą próbę charakteru Świeżynki Natalii, która szybko i fachowo wybudowała Dzikiemu Marianowi przytulny szałas z dostępem do szerokopasmowego internetu, aby upiór nie musiał gnieździć się w starym grobowcu. W ramach rewanżu Dziki Marian postanowił odprowadzić strudzonych wędrowców do końca trasy, chroniąc ich od czających się wokół rozmaitych niebezpieczeństw z tego (i nie z tego) świata.

Rajd Gwiaździsty 218W końcu śmiałkowie osiągają pierwsze ludzkie zabudowania. Wejście do Mesta Albrechtice oznacza powrót z gór do cywilizacji i zakończenie ponad 31-kilometrowej wędrówki pełnej przygód, niebezpieczeństw, gościnności i posiłków regeneracyjnych.

(pb)

5 responses to this post.

  1. Posted by cezaryol on 2 Maj 2015 at 17:13

    Super wyprawa. Grstuluję inwencji twórczej)

    Odpowiedz

  2. Jakie dzikie zwierzęta?🙂

    Odpowiedz

  3. Posted by pbc on 2 Maj 2015 at 17:28

    Przyznaj się, ta Dzika Sarna miała Cię na celowniku.

    Odpowiedz

  4. Ach… te sarny… widzę, że nic Ci nie ummknęło :p

    Odpowiedz

  5. Rzeczywiście wena twórcza na wysokim poziomie😉
    Moja relacja z rajdu: http://goryopawskie.bnx.pl/forum/viewthread.php?forum_id=3&thread_id=49

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: