Szlakiem dawnych wędrowców, czyli pętla Prudnik – Jindřichova vyhlidka – Biskupia Kopa – Prudnik

Zapraszam do lektury opisu wędrówki Pawła Bochenka z nieformalnej grupy Piechurów Ziemi Prudnickiej, który 24 marca wybrał się w trasę o niecodziennym przebiegu i długości (55 km!). Idąc z Prudnika dotarł do ruin zapomnianego schroniska pod szczytem Jindřichovej vyhlidki.

 

Plan akcji zakładał:

– rozruszać kości po zimie,
– spróbować odnaleźć ruiny schroniska Jindřichova vyhlídka,
– przejść się na Biskupią Kopę szlakiem z Petrovic,
– zapoznać się z przebiegiem granicy pomiędzy Przełęczą pod Zamkową Górą a
Wieszczyną,
– mile spędzić słoneczną sobotę.

Rano szybki spacerek do Dębowca przez Okopową, tam przejść się dawną drogą do Jindřichova i już jestem na granicy. Rzut beretem do Wieszczyny idąc po słupkach granicznych, dalej do Jindřichova przekraczając tor linii kolejowej. Stamtąd ścieżką rowerową do doliny Svinnego Potoku, po czym niebieskim szlakiem do skrzyżowania szlaków przy dawnej leśniczówce. Stąd szybkie podejście na łąki na stokach Krowiej Góry (Kravi Hora, 724m n.p.m), a po drodze wizyta w ruinach dawnego przysiółka Jindřichova. Szybka kanapka w wiacie turystycznej na skrzyżowaniu szlaków i wyruszam w górę po żółtej ścieżce.  Po chwili przede mną górka o nazwie Jindřichova vyhlídka, na której w początkach XX wieku kwitło życie turystyczne. Przechodzę przez miejsce zwane Nad Ztracenou Vodou i wchodzę do lasu. Po chwili szlak wychodzi na polanę z widokiem na dolinę Valstejnskiego Potoku, a po jej drugiej stronie wspomniana Jindřichova vyhlídka, a w tle… pięknie jeszcze ośnieżony Pradziad.

Od tej chwili wiem, że do ruin schroniska muszę dotrzeć na własną rękę. Schodzę więc pierwszą napotkaną leśną przecinką w dół, gdzie grunt coraz bardziej mokry. Szybka wspinaczka na grzbiet i odnajduję leśną drogę, która wydaje się prowadzić na szczyt. Choć nie znalazłem jej na żadnej mapie, droga rzeczywiście doprowadza mnie na sam szczyt wzniesienia, położony na wysokości 797 m n.p.m. Po drodze dwa fałszywe alarmy, kiedy sterty kamieniu i jakiś murek oporowy wziąłem za poszukiwane ruiny schroniska. Dobrze jednak, że ciekawość poznawcza kazała mi iść dalej, bo na szczycie byłem już pewny. Znalazłem tam kamienny pomnik, a kilka metrów niżej, na wschodnim zboczu nieźle zachowane ruiny i kamienne fundamenty.

Kilka zdjęć i wracam na żółty szlak. Trochę kluczyłem leśnymi drogami (mapa została w domu, a i tak nie ma na niej dokładnej siatki tych leśnych dróg), udało mi się jednak wrócić na szlak, idąc w kierunku mniej więcej północnym. Dalej znanym już szlakiem do skrzyżowania Pod Solnou Horou, na którym spore połacie śniegu głębokiego nie rzadko po łydki. Potem szybkie zejście do wodopoju (Vojtuv pramen), gdzie krótki odpoczynek. Następnie asfaltem lekko w górę i osiągnąwszy przystanek U Obrazku schodzę zielonym szlakiem ostro w dół do Petrovic. We wsi 1,5km do skrzyżowania, skąd nadal zielonym szlakiem wspinam się na Petrovy Boudy. Szlak sympatyczny i nawet nie zauważyłem kiedy dotarłem na przełęcz. Za kilka chwil odwiedzam pana Mirka na wieży i schodzę żółtym szlakiem na Przełęcz pod Zamkową Górą. Po drodze wyprzedziło mnie kilku wesołych rowerzystów.

Na przełęczy odnajduję słupki graniczne i śladami Andrzeja schodzę w dół. Roślinność jeszcze nie zdążyła zarosnąć ścieżki i idzie się w miarę przyjemnie. Od czasu do czasu trzeba przekroczyć jakiś ciek wodny, który dodaje uroku tym odludnym miejscom. Czasem trzeba uważać na kamienie i jeżyny. Po dotarciu do Wieszczyny decyduję się iść do Prudnika z Dębowca zamiast przez rozdroże pod Trzebiną, bo nie chciałem wędrować po lesie w całkowitych ciemnościach.

Polecam tego typu wycieczkę piechurom, którzy cenią sobie długodystansowe wędrówki w ciszy i spokoju. Do zobaczenia na szlaku!

Przeczytaj także artykuł w dzienniku Prudnicka.pl.

Paweł Bochenek

Trasa Pawła na NAVIME.PL.

2 responses to this post.

  1. Posted by Jurek on 30 Marzec 2012 at 11:34

    Gratuluję. Czyli plan został wykonany!!! Jurek

    Odpowiedz

  2. Posted by Czarek on 30 Marzec 2012 at 14:33

    Mocny akcent na rozpoczęcie sezonu. Paweł, to jest super trening przed właściwą imprezą🙂

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: