Statystyka IX PMP w pigułce

Nareszcie! W Prudnickim Maratonie Pieszym, po raz drugi w jego historii na najdłuższej, pięćdziesięciokilometrowej trasie wziął udział Czech – Jakub Látal z Mikulovic. Oto jak przedstawia się statystyka IX PMP.

W imprezie wzięło udział 198 osób (w 2010 – 294), w tym 16. Czechów, z czego 15. z Klubu Czeskich  Turystów z Karniowa (Krnov).

Skąd pochodzili uczestnicy? Z powiatu prudnickiego odnotowane miejscowości zamieszkania to: Biała, Dytmarów, Jasiona, Krzyżkowice, Lubrza, Moszczanka, Prudnik, Racławice Śląskie, Radostynia, Skrzypiec, Szybowice, Trzebina. Z dalszych okolic Prudnika na startach PMP zameldowali się mieszkańcy wszystkich powiatów województwa opolskiego w jego południowej i środkowej części: Głubczyce, Gogolin, Kędzierzyn-Koźle, Korfantów, Kujawy, Nysa, Olesno, Opole, Otmuchów i Zdzieszowice. Z satysfakcją należy wspomnieć o gościach z sąsiednich województw. Na szlakach wędrowali mieszkańcy: Chorzowa, Katowic, Kłodzka, Sosnowca i Wrocławia. O uczestnikach PMP z Rep. Czeskiej już wspomniałem.

Najstarszym turystą był Bolesław Capiga, który liczy sobie (UWAGA!!!) 87 lat (słownie: OSIEMDZIESIĄT SIEDEM LAT). Nasz senior wędruje z nami od wielu lat i był na niejednym PMP. Najmłodszą turystką była Julia Malinowska, pięciolatka, a wędrowcem najokazalszym Józef Waściński. Najliczniejsza rodzina przyjechała w Góry Opawskie z woj. śląskiego – to Bielscy – Loppe – Łagodzińscy – Dziurowiczowie, razem osiem osób.

Najwięcej osób było na trasie rodzinnej (10 km): 87, na trasie czeskiej (21 km) – 63 i na trasie jesenickiej (50 km) – 33. Do tego trzeba dodać 15-osobową grupę z KCzT z Karniowa, która miała własną, uzgodnioną wcześniej z organizatorami, trasę Jindřichov – Polana Kucharskiego – Jindřichov (ok. 13 km).

W konkursie o Puchar Burmistrza Prudnika na najliczniej reprezentowaną szkołę zwyciężyła Szkoła Podstawowa w Szybowicach, drugie miejsce zajęła szkoła z Dytmarowa, a trzecie Zespół Szkól Zawodowych nr 1 w Prudniku.

W następnej informacji na blogu będzie więcej na temat trasy jesenickiej, jej uczestników, czasów przejść na kolejnycn punktach kontrolnych itd. Szykuję też galerię fotografii. W tym miejscu zwaracam się z uprzejmą prośbą o przesyłanie fotografii z PMP na mój mail a_deren@onet.pl lub – jeśli zdjęć jest więcej – podrzucenie do redakcji Tygodnika Prudnickiego (może być na penie, zgram na poczekaniu).

9 responses to this post.

  1. Posted by Jurek on 18 Wrzesień 2011 at 21:34

    Składam serdeczne podziękowania wszystkim organizatorom a w szczególności Andrzejowi Dereniowi i jego Familii. Było super. Życzliwa atmosfera, pogoda, pyszny chleb ze smalcem, wyśmienita nalewka i te uśmiechy ślicznych dziewczyn w każdym wieku. Do zobaczenia za rok na X PMP.

    Odpowiedz

  2. Posted by Miroslaw on 19 Wrzesień 2011 at 10:22

    do autora: sugerowałbym zmianę nazwy artykułu, gdyż można z niego błędnie wywnioskować że to Czech był pierwszym na mecie 50tki (a o ile wiem nie był).

    Odpowiedz

  3. Uwaga słuszna, poprawione.

    Odpowiedz

  4. Posted by Czarek on 19 Wrzesień 2011 at 19:50

    Gratuluję udanej imprezy. W tegorocznej edycji nie mogłem wziąć udziału i jakoś mi brak PMP…

    Odpowiedz

  5. Posted by Dawid T. on 19 Wrzesień 2011 at 22:50

    Ale w czym wziąłeś udział Cezary… Dokonałeś czegoś naprawdę wielkiego… Jak tam Twoje nogi?

    Odpowiedz

  6. Posted by Czarek on 19 Wrzesień 2011 at 23:08

    Nie pojawiła się moja odpowiedź.. Myślę, że się nie powtórzę. Nogi, za wyjątkiem małego palca czują się, jakby w ogóle nigdzie nie chodziły ( choć samemu trudno mi w to uwierzyć ).

    Odpowiedz

  7. Posted by Dawid T. on 19 Wrzesień 2011 at 23:18

    Ja też ostatnio miałem problemy z zamieszczaniem komentarzy;p W jakim dokładnie czasie przeszliście trasę? A co tym małym palcem?? Idziesz na Zlatohorsky Treking?

    Odpowiedz

  8. Posted by Czarek on 19 Wrzesień 2011 at 23:32

    Przejście zajęło nam 41 godzin i 50 minut. Gdyby nie moje osłabienie na 5 czy 6 km przed metą, to doszlibyśmy w czasie poniżej 41 godzin.
    Jeśli chodzi o mały palec, to otarcie i dwa pęcherzyki. A co do Zlatohorskeho trekingu… W sobotę rano pierwszą moją myślą było – nigdy więcej Przejścia, kolejną – koniec z górami na kilka miesięcy ( tym bardziej ze Zlatohorskym trekingiem ), ale wczoraj wieczorem już zupełnie inaczej zapatrywałem się na te kwestie🙂 Myślę, że chyba będę, ale pewności nie mam.

    Odpowiedz

  9. Posted by Dawid T. on 19 Wrzesień 2011 at 23:50

    Cezary! Ja 23 wybieram się w trasę 50 km (raczej sam- nie ma chętnych). Prawdopodobnie będę szedł 50 ZT z tego roku, bądź z VII PMP.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: